Blog > Komentarze do wpisu
Wywiad z Piotrem Ibrahimem Kalwasem (I)

Rozmowa o islamie, muzułmanach i Egipcie z Piotrem Ibrahimem Kalwasem, pisarzem i muzułmaninem. Wywiad autoryzowany.

Alkud: Salaam Piotr. Jak większość osób wie - jakiś czas temu przeprowadziłeś się do Egiptu. Kiedy większość Polaków kieruje się na Zachód, Ty wybrałeś przeciwny kierunek. Czy Twoje wyobrażenia i oczekiwania się spełniły?

Piotr Ibrahim Kalwas: W Egipcie ja, moja rodzina i nasze koty jesteśmy tak szczęśliwi, że aż głupio mi o tym pisać i mówić publicznie, bo boję się, że – jak zwykle – wszyscy mi zarzucą, że idealizuję. Chociaż generalnie, powinno mi być to obojętne...

Tak, Egipt jest fantastycznym miejscem do życia. Fantastycznym dla nas, to podkreślam, bo nie każdemu Polakowi by się tutaj spodobało, z czego doskonale zdaje sobie sprawę. Teraz, po prawie roku mieszkania w Aleksandrii, wiemy, że to był znakomity wybór.



Jednym z powodów Twojego wyjazdu było wychowanie syna w odpowiednich warunkach... Egipt jest państwem muzułmańskim, ale i w nim są narkotyki, prostytucja, a nawet problem molestowania seksualnego muzułmanek... A może to tylko doniesienia medialne?

- Nasz synek czuje się tutaj znakomicie. I my czujemy to bardzo mocno, że jest bezpieczny w tym społeczeństwie. Bezpieczniejszy niż w Polsce. Tutaj, w dzielnicy każdy każdego zna i wszyscy wszystkich chronią przed ewentualnym złem. Ale, w sumie, jest tutaj tak bezpiecznie, że nawet nie ma przed czym chronić...

Wynaturzenia społeczne, o które pytasz, są wszędzie, na całym świecie, w Egipcie także, ale ważna jest ich skala. Przez cały okres pobytu w Egipcie, a także podczas moich wielokrotnych poprzednich wizyt, jeden (słownie jeden) raz widziałem ludzi pijących alkohol (w samochodzie), dwa razy poczułem zapach marihuany i raz natknąłem się na ewidentnie naćpanego chłopaka. W Polsce, w Warszawie to wszystko był zawsze, wszędzie i o każdej porze dnia i nocy. Jest różnica, prawda? Gdybyśmy zaczęli wyliczać te dewiacje, o których mówisz, w Polsce ich ilość byłaby niebotycznie większa niż w Egipcie. Tu jest znikoma, marginalna przestępczość. To o wiele lepsze społeczeństwo niż polskie. Takie jest moje zdanie.



O ile wiem Egipt jest skrajnie biurokratycznym państwem, z ogromną administracją, korupcją... Czy owe realia mają jakiś wpływ na Twoje życie?

- E, tam. Załatwiamy tutaj ciągle mnóstwo spraw, ciągle się urządzamy, zarówno pod względem prawnym, jak i materialnym. Wcale nie odniosłem wrażenia, że jest tutaj więcej biurokracji niż w Polsce i ani razu nie dałem nikomu żadnej łapówki. Nikt nigdy mnie o to nie prosił. Owszem, urzędy wyglądają jak u nas przed 30 laty, ale wszystkie opłaty i koszta spraw formalnych są małe, nawet dla Egipcjan, żeby nie było wątpliwości.

W Polsce są super nowoczesne, klimatyzowane i skomputeryzowane biura, firmy i instytucje państwowe i prywatne, których niezwykle miły i gładki personel, w tych "pięknych dekoracjach" ma za zadanie tylko jedną rzecz: wyciągnąć od człowieka jak najwięcej pieniędzy. Koszty utrzymania naszego mieszkania w Aleksandrii (160 m) to ok. 100-120 zł/mies łącznie z internetem, telefonem i dwoma telefonami komórkowymi. Ten słynny, orientalny "bakszysz" z pewnością istnieje, ale w Sharm el-Sheikh czy Hurghadzie, tu w Aleksandrii ja się z tym nie spotkałem.

Hm, a czy Twoje odbieranie Egiptu nie wynika w jakiejś mierze z tego, że jesteś białym Europejczykiem? Czyli jesteś biały, pochodzisz z Europy, nie musisz zarabiać tak jak tubylcy? Że z góry dostajesz punkty za kolor skóry i z automatu przynależysz do klasy średniej? Natomiast gdybyś był młodym Arabem to mógłbyś mieć zupełnie inną perspektywę: małe pieniądze, brak szans na karierę, nikłe perspektywy na przyszłość... I chciałbyś uciec z Egiptu...

- Ja nie wiem, czy przeciętny, młody Egipcjanin chce "uciec z Egiptu", jak napisałeś...? Na pewno nie mniej ni więcej, niż przeciętny Polak, o czym sami doskonale wiemy. Oczywiście, że Egipcjanie pracują w Emiratach Arabskich i Kuwejcie, tak jak Polacy w Wielkiej Brytanii czy Irlandii. Wyjazdy z powodów materialnych to jest zjawisko powszechne na całym świecie. Świat zrobił się bardzo mały. Kolor mojej skóry w niczym mi tutaj nie pomaga, ani nie szkodzi. Ani nie wpływa na moje postrzeganie Egiptu. Nie dostaję żadnych punktów za kolor skóry, skąd ci to przychodzi do głowy? Zresztą, jak wiesz, jestem niezwykle przystojny i przypominam Amr Diaba, a on jest przecież Egipcjaninem...


Oryginalny Amr Diab (mrau...)

Amr ;)  Jak więc wygląda przeciętny dzień przeciętnego Egipcjanina? Bo np. nie wyobrażam sobie 8h pracy w tego typu upałach...

- Są na świecie miejsca, przy których klimacie upały egipskie to nic. Dzień pracy przeciętnego Egipcjanina nie różnie się specjalnie od dnia przeciętnego Polaka. Jak ma pracę, oczywiście. Różnicą jest na pewno kilkugodzinna sjesta w lecie. W związku z nią sklepy tutaj otwarte są często do północy albo dłużej. Normalnie, południe, w Grecji czy w Turcji jest podobnie.

A jaki jest charakter narodowy Egipcjan? Czy w ogóle mają jakiś zespół cech wspólnych...

- Zespół cech wspólnych Egipcjan to piłka nożna oraz wariacka jazda samochodem; obu rzeczy nie znoszę. Poza tym to wspaniały naród.

Czy przyjazd do Egiptu wpłynął jakoś na Twoją wiarę?

- Nie.

Gdybym przyleciał do Egiptu  i chciałbym zjeść coś dobrego - co byś polecił?

- U jest po prostu rewelacyjna kuchnia! Nie starczyłoby miejsca, gdybym zaczął wyliczać specjalności egipskie. I, co ważne, zwykłe jedzenie uliczne jest bardzo tanie. Jak idziemy do restauracji, takiej ludowej, miejscowej, to za trzy obiady płacimy 15-20 zł i trudno to przejeść. Poleciłbym Ci najpierw wizytę w barze koszari, gdzie sprzedaje się potrawę o tej właśnie nazwie. Kompozycja klusek, soczewicy, ryżu, cieciorki i ostrego sosu pomidorowego. Duża porcja 1,50 zł. Do tego falafel – zupełnie inny niz w Polsce, minimalna porcja to 8 falafeli za 50 gr. I może do tego dwa sosy: tahina z sezamu i baba ghanoug z bakłażana. Oba chyba za maks. 2 zł łącznie. Potem pizza egipska w kształcie łódki, zupa molokheya (rodzaj szpinaku) i na deser kawał ociekającej miodem basimy – ciasta jak z bajki. Nie powinien przyjeżdżać do Egiptu nikt, kto dba o linię.



Uhm... brzmi jak bajka – albo jak piekło dla anorektyczek... Swoją drogą  jak jest z językiem angielskim u Egipcjan? W aspekcie aby pozwiedzać to i owo, ale bez konieczności nauki języka arabskiego...

- Egipcjanie mówią lepiej po angielsku niż Polacy. Jak na razie, bo pewno, w związku z przeniesieniem się znacznej części Polaków na wyspy brytyjskie, to się zmieni. Dość powszechna znajomość angielskiego w Egipcie to m. in. echa okupacji brytyjskiej, ale także edukacji. Angielski jest obowiązkowym językiem we wszystkich szkołach. W szkole mojego syna, język angielski jest językiem głównym.

Wracając do realiów Bliskiego Wschodu - jaka jest młodzież w Egipcie? Bardziej liberalna czy bardziej konserwatywna? Pewna siebie czy rozdarta między atrakcjami Zachodu a wartościami islamu?

- Młodzież jest tutaj różnoraka. Są młode dziewczyny, które wyglądają jakby żywcem wycięte z włoskiego żurnala, chłopaki w szerokich gaciach na deskach, kopie raperów amerykańskich, zakwefione studentki, dziewczyny w dżinsach i hidżabach na głowie i chłopcy w tradycyjnych galabijach i turbanach. Co sobie tylko życzysz. Wszyscy są spokojni, uśmiechnięci, trzeźwi i nikt nikomu nie robi krzywdy. Można spacerować bezpiecznie tutaj o każdej porze dnia i nocy, co też czynię razem z moja rodziną. Nie, nie wydaje mi się, żeby ci młodzi ludzie byli w jakikolwiek sposób rozdarci międzykulturowo. To jest społeczeństwo bardzo przywiązane do tradycji i tradycyjnych wartości.

W takim razie jak wygląda kultura masowa w Egipcie? Mają własną, importują z USA czy też mają własną ale na modłę Zachodu?

- Kultura masowa w Egipcie to niezliczona ilość piosenkarzy i piosenkarek pop, z których Amr Diab jest najpopularniejszy, a do którego, jak wiesz, jestem bardzo podobny :) Poza tym kino amerykańskie, amerykańskie samochody, surfing, windsurfing i wariaci skaczący na bungy. Jest tutaj też pełno McDonaldów z takim samym obrzydliwym żarciem i supermarkety pod miastem. W Aleksandrii jest nawet Carrefour, jakby co :) Na szczęście tylko jeden.

CZĘŚĆ DRUGA WYWIADU
wtorek, 19 maja 2009, alkud

Komentarze
Gość: Inez, 195.116.80.1
2009/05/20 08:58:57
P. Kalwas pisał scenariusz do Kiepskich, jestem ciekawa jak jego okiem wyglądałby taki egipski Kiepski?
-
2009/05/20 09:38:28
Inez: sądze, że przypominałby Recepa Ivedika z mojej ulubionej tureckiej komedii pod tym samym tytułem ;)

religiapokoju.blox.pl/2009/03/Recep-Ivedik-turecka-super-komedia.html
-
Gość: migdały, 80-41-75-75.dynamic.dsl.as9105.com
2009/05/21 00:51:04
Ja bym dała tego samego aktora, co w Polskich Kiepskich, za jego idealnego wąsa i brzuszek, mógłby być bardziej śniady z czarnymi włosami na żelik, ubrany, zamiast w obcisłą piżamkę, w tą męską sukienkę, w kapciach z zawiniętym czubkiem i muzułmańskiej czapeczce, siedziałby przy drodze, ciągnął szisze, popijał espresso i kombinował, coby tu komu sprzedać. Miałby ośmioro dzieci i grubą jak stodoła żonę z ogromnym cycem, którą klepałby co chwile po pupie, myśląc, że nikt tego nie widzi...
Opowiadałby niekończące się historie, byłby mega-szczodry, przyjacielski i zawsze uśmiechnięty. Żona jego łączyłaby ciuchy w grochy, z tymi w kratkę, usta też by się jej nie zamykały i z jednej marchewki i ziemniaka potrafiłaby wyczarować tak zajebiste potrawy, że mózg w poprzek staje ;-)
-
2009/05/24 14:50:27
Ciekawe, czy Ibrahim Kalwas prowadzi bloga? Jeśli nie, to ciekawe, jak zmieni się jego opinia o Egipcie, gdy już zacznie.
-
Gość: Nathan, 92-237-165-43.cable.ubr07.donc.blueyonder.co.uk
2009/05/24 17:28:46
Matko Przenajświętsza - co to za facet, który sam o sobie mówi, że jest "niezwykle przystojny" oraz "nie znosi piłki nożnej"??!!
Poznałem w UK paru Egipcjan, równych gości, którzy na pewno wstydziliby się takiego "lukrowanego obywatela"...
-
Gość: rt, 102-57.echostar.pl
2009/05/24 18:00:30
Pan Kalwas to nich mowi za siebie. Moze na wsi na której mieszkal brak bylo kultury, ale sam sobie wybral takie miejsce.
-
Gość: , pool-71-175-141-6.phlapa.east.verizon.net
2009/05/24 18:02:35
Ciekawie. Dopiero wrocilem z Aleksandri. Skonczylem studiach w Polsce, i mieszkam w Stanach. Dopiero sie ozenilem z egypcjanka. jestem Z Argentyny. Nie lubie Pyramidow ale Lubie Egypt ...czuje sie , swietnie w Egipcie .... moze nie idealne miejsce ali bezpieczne.
-
Gość: polokolo, 87-205-95-74.adsl.inetia.pl
2009/05/24 18:09:20
co za typ... zapomniał dodać ze w egipcie porwania niebieskookich blondynek są na porządku dziennym - to Ci dopiero wysoka kultura.. prawda jest taka ze egipt to syf kiła i mogiła nie licząc paru hoteli.. :(
-
Gość: HA!, w3cache.elk.net.pl
2009/05/24 18:11:50
Niedawno w Egipcie nauczyciel ZABIŁ na lekcji ucznia za brak pracy domowej......
-
Gość: janko muzykant, adsl-76-238-17-26.dsl.emhril.sbcglobal.net
2009/05/24 18:14:05
Akurat tak sie sklada ze mam kilku bardzo dobrych znakomych ktorzy mieszkaja w Aleksandrii (tubylcy) i mialem okazje odwiedzic ich kilka lat temu. Podpisuje sie dwoma rekami pod wieloma twoimi tezami. Jedna lub dwie moje osobiste uwagi. Moze dlatego ze wiekszosc czasu spedzalem z nimi nikt nie wyciagal do mnie reki po "bakszysz". Natomiast w Kairze nie mogles zapytac sie o ulice bo zaraz wyciagali reke. Druga rzecz to brud na ulicach i nie tylko. Nie zauwazylem tego w Aleksandrii ale Kair byl okropny. Muzeum Narodowe potrzebuje kilkadziesiat kublow z woda i szmaty zeby go domyc. Zgadzam sie z tym jak jezdza. Znajomy odwiedzajac mnie (mieszkam w USA) byl zdziwiony ze stalem dosc pozno w nocy na czerwonym swietle kiedy nie bylo ruchu na "poprzecznej" ulicy. Powiedzial mi ze on w takiej sytuacji sprawdza czy nikt nie jedzie i zasuwa na czerwonym.

Powodzenia.
-
Gość: Eskobar, 77-253-38-220.adsl.inetia.pl
2009/05/24 18:31:34
Podziwiam ludzi, którzy przekroczyli bariere narzuconą przez swoją biografie i zamieszkali w całkiem innym kraju.
-
Gość: jakubowska100, aeln170.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/24 18:37:05
to słuchajcie a może by tak przenieść się w sąsiedztwo pana Kalwasa? Ciekawe jakby to było gdyby był tam jako ja - ochrzczona katolka? szanowaliby to czy obudziłabym się z nożem w plecach? anyway co do rozmowy, a raczej czatu chyba i osoby pana gościa to wydaje mi się jasne, że po przenosinach całego życia TAM razem z rodziną i ze wszystkim nie powie złego słowa o Egipcie, bo to by podważało zasadność przenosin. Tak więc: wszystko jest tak jak w Polsce, ale lepiej, bo nie ma kultury używek, ludzie są różni, normalni i nienormalni, syn się czuje git, nikt nie zwraca uwagi na mój kolor skóry i jestem traktowany tak samo jak każdy Arab. Ja po prostu w to nie wierzę. Chyba że nie chcę uwierzyć, a to już inna dyskusja.
-
Gość: gaga , 195.116.127.40
2009/05/24 18:55:58
A ja wierze bo chce - nawet gdyby to byl kolejny scenariusz do wyidealizowanego zycia -
Chce wierzyc bo zdecydowanie wole czytac cos co krzepi i podnosi na duchu niz sie dolowac tym co w rzeczywistosci obok nas jest tak bardzo zlego i tak bardzo realistycznego ze az sie wierzyc nie chce ze to faktycznie sie dzieje .
-
Gość: mariotrs, cpe-24-28-25-218.austin.res.rr.com
2009/05/24 18:57:39
mam jedno pytanie? dlaczego raz poraz drukowane sa marne brednie tego faceta? czytalem z nim wywiad zaraz przed wyjazdem do Egiptu...takiego steku bzdur ze swieca szukac...facet najwyrazniej ma jakies glebokie kompleksy i jest sfrustrowany do granic absurdu...nastepny zreformowany podobno narkoman (pewnie opowiada takie historyjki, zeby byc bardziej "cool")...jak chce mieszkac w Egipcie to jego sprawa...szkoda, ze nie wspomni iz zaraz po jego wyjezdzie do Aleksandrii wlasnie tam porwano zagranicznych turystow dla okupu, wiec niech nie chrzani, ze to jakis super kulturalny raj na ziemi...i wogole co z niego za autorytet, zeby drukowac jego sosbiste subiektywne wypociny?
-
Gość: grumpy, pd9e8c615.dip.t-dialin.net
2009/05/24 19:10:04
heh, wiem, ze generalizcje nie sa wskazane no ale... mieszkalem z trzema egipcjaninami (stypendysci) w domu aststenta (w niemczech) i oto moje spostrzezenia dot. tej "wyzszej" kultury:

1) zachowuja sie tak, jakby caly budynek (pietro) nalezal do nich
2) nie uzywaja klamek do zamykania drzwi (w egipcie nie ma klamek?) co powoduje, ze rano o 7 jest pobudka dla wszystkich a ok 16-17 zaczyna sie trzaskanie drzwiami trwajace do nocy (o popoludniowej drzemce mozna zapomniec)
3) jak gotuja we wspolnej kuchni to smrod jest nie do wytrzymania (nie mam pojecia co tam gotuja... i nie chce wiedziec, kiedys zaproponowali mi cos na sprobowanie, grzecznie odmowilem), przy okazji robia przy tym mnostwo halasu i znowu - gadaja na caly regulator (to taka cecha kulturowa? przekrzykiwanie sie?)
4) nie uzywaja szczotek do czyszczenia klozetow po procesie defekacji (w egipcie nie ma klozetow? moze sa dziury w podlodze?), na szczescie na pietrze sa dwa wc a oni zawsze korzystaja z tego ktory jest blizej ich pokojow
5) siedza i ogladaja tv przy otwartych drzwiach na korytarz (dlaczego?) jednoczesnie glosno rozmawiajac, bardzo glosno jak na standardy europejskie, polacy sie tak zachowuja dopiero po mocnym napiciu, przy czym ich jezyk przypomina mi momentami "szczekanie" (jak jakies przekupki na targu), jedyny sosob na zaklocenie tego szczekania jest glosna muzyka lub zatyczki do uszu
6) swego czasu, probowali nas "wytruc" na pietrze smrodem czosnku... nie wiem co oni robili z tym czosnkiem ale smrod byl nie do wytrzymania, az ktos wywiesil kartke "please use less garlic" i to na dodatek ktos z wyzszego pietra budynku... nie wiem o co chodzi z tym czosnkiem ale kolega mi mowil ze to jakies obrzedy religijne sa zwiazane z czosnkiem. generalnie czosnek lubie i jadam ale ten smrod byl wyjatkowy!!!
7) bardzo lubia sluchac glosno radia (egipskiego)

az sie przez moment zastanawialem, moze oni sa handicaped i sa np. glusi? ze tak wszystko robia na "caly regulator"? ale wszyscy trzej byli glusi? zwrocilbym im uwage ale niedlugo sie stad wyprowadzam wiec dalem sobie spokoj.
i jaki wniosek? a wniosek jest taki, ze tak sie wlasnie rodza stereotypy i uprzedzenia kulturowe...
-
Gość: as, 82.114.94.4
2009/05/24 19:14:44
Totalna bajka. Jak temu Panu tak było żle w Polsce , to dobrze dla niego, że wyjechał. Nie życzę mu jednak szcześcia, bo sposób w jaki wypowiada się o Polsce i Polakach jest po prostu skandaliczny. Kulturę czlowieka wyższej wiary,za jakiego podaje sie ten Pan widać w sposób jasny po sposobie szkalowania własnego gniazda z któtrego się wywodzi. Dziwne,że jeszcze nie zmienił nazwiska. Wywiad ten powinien być przeczytany przez UOP a Ibrahim dokładnie sprawdzony przed wpuszczeniem do Polski. Radzę go jednak nie wpuszczać. Typowy nawiedzony neofita.
-
Gość: eddi, 217.153.99.185
2009/05/24 19:15:30
Ja mam inne wspomnienia z Aleksandrii. W zaułkach bród, smród i ubóstwo. Żeby wyklarować samochód z portu trzeba było wynająć miejscowego agenta, który chodził od biura do biura (biura w kontenerach portowych) i dawał łapówki. Urzędnicy spali na biurkach. Na ulicy szedł za mną z 15 minut chłopak który namawiał mnie do wymiany dolarów na egipskie funty. Gdy w końcu uległem padłem ofiarą tricku ze zwitkiem banknotów (wtedy jeszcze tego nie znałem) - w podmienionym rulonie były same niskie nominały. Nie jest tam tak różowo.
-
Gość: gregorion, acnm130.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/24 19:24:57
Byłem rok temu w kairze i aleksandrii i większego syfu na ziemi nie widziałem. Poziom sanitarny rodem ze średniowiecza, wieczorami w centrum stolicy ulice opanowane są przez szczury. Większość powierzchni metropolii to slumsy, których ilości nie są w stanie określić sami egipcjanie. Po angielsku można porozmawiać w hotelu albo w banku, na ulicy trzeba by mieć duże szczęście aby być zrozumianym z jednej strony, a z drugiej, żeby nie poddać się natarczywemu żebractwu pod wszelką postacią. Myślę, iż pan Kalwas dość mocno zachłysnął się faktem, iż może być w egipcie bardzo zamożnym człowiekiem. Jako konwertycie wolno mu pewnie więcej niż rdzennemu mieszkańcowi.
-
Gość: Irena, 78.8.138.232
2009/05/24 19:38:07
Aleksandria i Kair to totalny syf! Brud w zaulkach i na przedmieściach jest wprost porażający!
Będąc tam turystyczniie czulam się bezpiecznie wyłącznie na terenie hotelu i dziękowałam Bogu, że urodziłam się w Polsce.
-
Gość: mariotrs, cpe-24-28-25-218.austin.res.rr.com
2009/05/24 19:52:41
wyzsza kultura aleksandrii: www.youtube.com/watch?v=evvNnfam99w

pozdrowienia panie ibrahim
-
Gość: Gość, 94.254.185.135
2009/05/24 19:54:28
Najpierw sam propagował chamstwo, prymitywne zachowania,wyśmiewał Polaków, w swoim badziewnym serialu "Świat wg Kiepskich",a kiedy już tu w Polsce "nasrał, stwierdził że brzydko pachnie i trzeba tę kloake opuścic"..ale to on jest autorem tego chamstwa,smrodku!!!!!.I ten kmiot śmie coś mówić o kulturze???Byłem w Egipcie, nie wiem o czym on mówi?Ład?porządek?kultura?czystość??No chyba w Hotelu Hillton*****
-
Gość: mariotrs, cpe-24-28-25-218.austin.res.rr.com
2009/05/24 19:57:53
jeszcze kilka obrazkow z tego pieknego raju pana ibrahima kalwasa: www.youtube.com/watch?v=EujGB-RBeRA&feature=related

ciekawe, czy on jest schizofrenikiem, czy tylko zwyklym klamca?
-
Gość: , nat-be2.aster.pl
2009/05/24 19:58:01
Mnie interesuje obrzęd tytoniowy. Czy to prawda, że Egipcjanie nie wyciągają peta z ust i jarają jednego papierocha za drugim?
Z uszanowaniem,
Mustafa Kadif Rydzyk
-
Gość: ebionita, 41.234.165.220
2009/05/24 20:02:02
Autor napisał : "Rasizm polski nie ma sobie równych. Wystarczy klinkąć w polski internet".

Wszystko się zgadza, prawda... ? :)))))))))))))))))))))))
-
Gość: emdżej, xdsl-7687.bielsko.dialog.net.pl
2009/05/24 20:28:50
Dlaczego nasza Gazeta zamieszcza obszerne artykuły o ludziach, którzy nienawidzą Polski i ją opluwają?

Jestem z wami od samego początku, jak były jeszcze tylko 4 strony i "w samo południe" - założę się że wtedy do głowy wam nie przyszło, że za 20 lat będziecie popularyzować takich ludzi i takie postawy.
Kochaliście Polskę tak jak ja i wierzyliście, że jest to najlepsze miejsce pod słońcem. :-)

Co się z Wami stało?

-
Gość: Kubeck, 77-253-170-202.adsl.inetia.pl
2009/05/24 20:44:06
Do Janko Muzykant:

W Kairze nie ma sygnalizacji świetlnej, tylko wojsko i policja kierują ruchem drogowym.

Co do artykułu. To większość się zgadza, szczególnie kwestia jedzenia i cen. Inaczej jest w kurortach dla obcokrajowców a inaczej w Kairze i Aleksandrii.

Polecam wycieczkę do tych miast, aby poznać prawdziwy Egipt:)
-
Gość: smieszne, 82-46-144-121.cable.ubr02.perr.blueyonder.co.uk
2009/05/24 21:21:36
Ten Pan ma jakies powazne problemy emocjonalne, Egipt to 3 swiat i jeden wielki syf, ciekawe czemu ten pan nie wspolnial,ze turysci jezdza w konwojach z hurghady to luksoru czy na inne wycieczki. Zalosny wywiad.
-
2009/05/24 21:25:33
emdżej: mój skromny wywiad z Piotrem Ibrahimem Kalwasem to wywiad z ciekawą (i inteligentną) osobą o islamie, muzułmanach i Egipcie ;) jednak każdy widzi to co chce widzieć... jedni dostrzegą ciekawe spojrzenie na otaczający świat, inni okazję do pobluzgania i poczucia się "lepszymi", a jeszcze inni - kolejny spisek Wyborczej ;)
-
Gość: , inet20907nb-3.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/05/24 22:40:33
typowe gadanie neofity, w alexie mieszkam przez polowe roku od 6 lat, chodze ulicami pokazanymi na zdjeciach, pracuje i jem z arabami, i niestey widze jak tam jest, ludzie zarabiaja po 300 miesiecznie na cala rodzine, opalona bango mlodziez bez perspektyw przewala sie ulicami, kobiety traktowane sa jako maszynki do rodzenia. oczywiscie sa wyjatki, prawi ludzie, ale tak jak w kazym narodzie, ale niesty panuje tam rodzaj komuny zaszczepiony w kraju trzeciego swiata, lepeij umiescie wywiad z pania basia z dahab, neizla babka, i dotego inteligentna
-
2009/05/24 22:43:55
Gratulacje, alkud: link na głównej (z focią!). Szkoda tylko, że sporo osób weźmie brednie Ibrahima na serio... choć może jeśli wyjadą w ślad za nim, to Europie nawet lżej się zrobi...
-
2009/05/24 23:09:57
Pan Piotr zdradza objawy zespolu neofity ;)

A tak serio: jak sie jest bogatym (relatywnie, nie trzeba przeciez miec milionow euro) to chyba w kazdym kraju czlowiekowi bedzie dobrze.
Wystarczy zignorowac nędze i syf dookola. Ludzie zyczliwi i przyjazni sa wszedzie, znacznie wiecej ich wokol osob majetnych niz biednych i z klopotami.

W kraju arabskim facetowi muzulmaninowi jest dosc latwo...
Inaczej sprawa wyglada z kobieta, ktora muzulmanka nie jest, chusty nie nosi, a na dodatek jest niezamezna i niezalezna.
Zawsze bedzie ja oddzielac od reszty spoleczenstwa wieksza lub mniejsza bariera.

Egipt jest panstwem biednym, kiepsko tam z wolnoscia slowa, korupcja kwitnie - to sa oficjalne dane potwierdzone przez szereg niezaleznych organizacji i ludzi, ktorzy tam jezdza/bywaja/mieszkaja.

To, ze Panu Kalwasowi jest dobrze i z jego perspektywy wszystko wyglada fajnie nie znaczy, ze to sa fakty dotyczace calego kraju i wszystkich.

Polska jest jaka jest, mozna w niej znalezc biede, korupcje, hamsto i inne malo fajne zjawiska. Podejrzewam, ze mozna je znalezc wszedzie, w mniejszym badz wiekszym natezeniu.
Krajow idealnych nie ma, zawsze sie cos znajdzie przeciw, to co dla jednego jest zaleta dla innego bedzie wada, zalezy od punktu widzenia.

Ja za Polska tez nie przepadam z roznych wzgledow, zyje na emigracji, ale daleka jestem od wieszania kotów na wszystkim. W rzeczywistosci dookola siebie widzi sie, to co sie chce widziec.

Z punktu widzenia muzulmanina napewno do zycia kraj muzulmanski bedzie lepszy a nie katolicki, na dodatek nalezacy do UE.
-
2009/05/24 23:12:41
No właśnie co do turystów, nie tylko w konwojach ale pod eskortą wojska. Które przy okazji nie waha się dla bezpieczeństwa samych turystów np. odganiać, celując kałachem w co bardziej namolnych, przekupków. Cywilizacja... kultura...
-
2009/05/24 23:17:32
pamejudd: a dziękuje :) Nie powiem, ale ów link bardzo mnie cieszy. Natomiast co do treści wywiadu - byt określa świadomość, więc jestem wstanie uwierzyć, że Egipt to fajne miejsce do zamieszkania jeśli jest się białym muzułmaninem z Zachodu ;) Poza tym wiele zależy od tego na jakie osoby się trafi... Gdybym sam pojechał do np. Iranu to też pewnie miałbym wrażenia typu: jacy sympatyczni, jakie fajne jedzenie, jakie piękne Iranki...
-
Gość: valdi310, 92-238-89-27.cable.ubr10.perr.blueyonder.co.uk
2009/05/25 01:39:15
Zobaczcie ten reportaż. To część pierwsza z trzech. To piękny Egipt: www.youtube.com/watch?v=36TNd3c0K8Q&feature=related
-
2009/05/25 01:48:07

Zyje na emigracji 10 lat (w drugim z kolei kraju) i nie moge sie nadziwic jak mozna publikowac kolejny wywiad tak malo obiektywny bez jakichkolwiek odnosnikow do rzeczywistosci. Mozna to tylko porownac z przedrukowywaniem "peanow" na czesc Egiptu autorstwa p. Kalwasa.

A wystarczyloby odniesc sie do obiektywnych wskaznikow jezeli chodzi o jakosc zycia w tym kraju (PKB per capita, smiertelnosc niemowlat, srednia zycia, poziom analfabetyzmu itd.) Wyszukanie mi tych wskaznikow zajelo 3 minuty. Ale rozumiem, ze wiecej wartosci wnosi wywiad z czlowiekiem, ktory nie dostrzega czegokolwiek poza tym co chce widziec i na podstawie tego wywiadu poziom wiedzy o tym kraju wsrod czytelnikow Gazety bedzie wyzszy i w podobnym duchu jak opinie p. Kalwasa.

Strata czauu, lektura przewodnika turystycznego wnioslaby wiecej.
Zalosna jakosc jak na artukul z odnosnika z glownej strony.
Rownie dobrze prosze zrobic wywiad z Maciejem Giertychem odnosnie teorii ewolucji.
Chetnie poczytam, a poziom bedzie zblizony.

www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/eg.html
gsociology.icaap.org/report/cqual.html




-
Gość: Emigrant, cpe-98-28-170-188.cinci.res.rr.com
2009/05/25 02:41:21
Mieszkańcy USA już wcześnej odkryli że w wielu miejscach jest fajnie jeśli ma się pieniądze które mogą dużo więcej kupić niż we własnym kraju. Popularne na przykład stają się ośrodki dla emerytów w Meksyku i Ameryce Centralnej, Inny przykład, moi hinduscy koledzy chwalą Indie i chcą się tam udać się na emeryturę bo za $500 mogą mieć utrzymanie łącznie ze służbą i kierowcą. Znajoma Egipcjanka również bardzo chwaliła społeczeństwo egipskie ale mieszkała i pracowała w USA. Tak więc można użyć tu dobrego amerykańskiego powiedzenia "beauty is in the eye of the beholder" - oczywiście jak się ma wystarczające środki. Dorabjający się Polacy też to będą powoli odkrywali tak jak bohater wywiadu.
-
Gość: xgvdf, 78.158.102.214
2009/05/25 02:51:42
nędzna propaganda, jak mu sie podoba w syfiastym egipcie niech tam mieszka ale niech nie sieje propagandy ze egipt jest lepszy niz polska
-
Gość: , 195.22.119.85
2009/05/25 06:37:55
No chlopie, ale pojechales z tym Egiptem... Kilka uwag:
1. pare lat temu to wlasnie w Luxorze (Egipt), tubylcy wyslali na tamten swiat kilkudziesieciu bialych turystow;
2. Kair - bakszysz na kazdym rogu (to tez Egipt ?);
3. mieszkasz tam dopiero rok - poczekamy do Twoich uwag za 3 lata. Tyle daje Ci czasu, abys dostrzegl muchy, bezdomne zwierzeta, brud, zebrakow, skaliste pustkowie i zacofanie (intelektualne tez). Tylko nie mow mi, ze tego tam nie ma - spedzilem w tych rejonach 5 (zbyt) dlugich lat.
4. mieszkam w Warszawie ale cyt: 'w Warszawie to wszystko był zawsze, wszędzie i o każdej porze dnia i nocy.' Sorry, ale nie myl koziejdupki pod Tluszczem z Warszawa. I nie mierz prosze moich przyjaciol miarka swoich towarzyszy.

Generalnie tekst przeslodzony, lukrowany i totalnie subiektywny - w jednym sie tylko z Toba zgodze: tez nie cierpie pilki noznej.
-
Gość: lEn, aste-genev-bois-154-1-30-19.w81-249.abo.wanadoo.fr
2009/05/25 08:38:42
bardzo smieszny i humorystyczny wywiad, bo na serio chyba nikt tego nie bierze. egipt to kraj gdzie mozna spedzic max 2 tygodnie a potem chce sie juz zmykac do cywilizacji.
-
Gość: ~ Deutscher *, e176006151.adsl.alicedsl.de
2009/05/25 09:34:02
Kalwas nie przyjezdzaj przypadkiem do Europy Zach., mamy tu dosyc takich poparancow jak ty. Siedz z kulturalnymi arabami i zapomnij o Europie.
-
Gość: inkwizytor, abpo195.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/25 10:12:17
Typowo nawiedzony świeży neofita. Egipt to smród, głód i ubustwo, turyści chodzą tam pod ochroną po ściśle wyznaczonych trasach żeby się nie porzygać od syfu i zacofania.
-
Gość: azeghiel, c22-128.icpnet.pl
2009/05/25 10:45:36
Widać ze to pierwsze zachłyśnięcie sie Egiptem , większość tak ma ... polecam pożyć tam kilka miesięcy , ciekawe jak stosunek do tego kraju sie zmieni. Gdy myślę o Egipcie przypomina mi sie zawsze sytuacja jak w zatłoczonym metrze .... jeden Egipcjanin spuścił sie na udo mojej koleżanki..... niestety po wyjściu zauważyliśmy dopiero oznaki jego "działalności" W głowie mi sie nie mieści takie zachowanie ..... dzicz , zwierzęta.
Kobiety mają przesrane w tym kraju ...a szczególnie europejki , które traktuje sie jak dziwki. Sa obłapywane , obmacywane , nagabywane w biały dzień na ulicach ...
-
Gość: ktosia, pc157016.botany.gu.se
2009/05/25 11:43:54
Egipt - cudny kraj. Kiedys znajoma Egipcjanke wyciagnelam na spacer. Dziewczyna byla zachwycona. Dla trzydziesto paro letniej kobiety z doktoratem byl to pierwszy spacer w zyciu, bo jej ojciec nie uwazal za stosowne walesanie sie bez celu...
Ale poza tym mili ludzie.
A pan Kalwas mowiac o braku kultury u Polakow ma zapewne siebie na mysli. Polacy byli by w porzatku, gdyby nie byli tak skoncetrowani na sobie samych i serdeczniej sie do innych odnosili (neurotyzm to sie chyba nazywa).
-
Gość: trele, 94-172-24-11.cable.ubr17.nmal.blueyonder.co.uk
2009/05/25 11:59:29
neofici sa zawsze tacy sami. pan tam pozyje pare lat, zona pare razy bedzie wiac w nocy do domu jak wypusci jak pan sama na miasto, dzieciakom ktos naubliza od bekartow krzyzowcow i pogadamy inaczej ;) Mam nadziej, ze tak nie bedzie.
-
2009/05/25 11:59:58
powinien przenieść się do Korei Płn., taniej i więcej porządku....
-
2009/05/25 12:14:49
Panie Kalwas

1. Żeby wyrwać się z bagna pt. alkohol i narkotyki wystarczyło po prostu zmienić tryb zycia i otoczenie tutaj, a nie robić szopki z wyjazdem do Egiptu. Ja mam jakoś odmienne wrażenie co do styczności z powszechnym alkoholem a zwłaszcza narkotykami. Co nie oznacza że tego nie ma. To po prostu nie mój świat, a wcale nie podziwiam go zza murów strzeżonego osiedla czy firanek mercedesa.
2. Pojawienie się dzieci/dziecka w rodzinie samoistnie katalizuje zmianę trybu życia. Jeżeli jest się rozsądnym nie potrzeba do tego takiego cyrku.
3. Pan Kalwas dołączył do bogatego grona europejczyków i amerykanów, którzy są zachwyceni standardem życia w III-cim świecie, dysponując gotówką z I-go.

Cóż niektórzy żeby zmienić swoje życie lub otoczenie potrzebują nowej religii / sekty / psychoanalityka / jogi / feng shui zbierając punkty za lans. Innym wystarczy niepopularny, bezbarwny, nietrendy, uncool zdrowy rozsądek.
-
2009/05/25 12:15:32
Dla mnie najlepszym dowodem na to, że p. Kalwas nie skończył jeszcze miodowego miesiąca emigranta, jest przeliczanie wszystkiego na złotówki.
Jeśli nawet jest to zabieg redakcyjny, by cos tam ułatwić czytelnikom, to jest to jednak zabieg fałszujący ogląd rzeczywistości. Egipcjanie nie zarabiają w złotówkach, nie płacą złotówkami za jedzenie, paliwo i opiekę zdrowotną. Złotówkami myśli jedynie osoba, która w złotówkach zarabia lub zarabiała całkiem niedawno. Jeśli p. Kalwas jest niezależny finansowo (zwłaszcza od egipskiego rynku pracy) to należymu tylko pogratulować. Ale jego perspektywa jest bardziej turystyczna niż emigracyjna.

Trochę brakuje mi też opinii pani Kalwas.

Natomiast jedno stwierdzenie mi się bardzo podoba: "Tak, Egipt jest fantastycznym miejscem do życia. Fantastycznym dla nas, to podkreślam, bo nie każdemu Polakowi by się tutaj spodobało, z czego doskonale zdaje sobie sprawę."
-
Gość: hatszepsut, roz65.ar.wroc.pl
2009/05/25 12:16:28
Znam dość dobrze Egipt....Aleksandrię i Kair oraz całej biedne południe. Zgadzam się, że jest bezpieczniej w Egipcie, mogę iść wieczorem i nic mi sienie stanie. A jak mnie ktoś zaczepi mówię do niego w języku arabskim i to jest istotne.... nie jestem turystą. Pan Kalwas kłamie twierdząc ze za 120 złotych utrzyma 160m2 mieszkania w Aleksie. 1600zł to jest cena za wynajem - dobra cena - i to trzeba mieć szczęście. Co do czystości :) no brud!!! okropny brud i proszę nie bredzić o wysokiej kulurze bo higiena w tym kraju nie jest mocną stroną tego społeczeństwa. Ale oczywiście zachęcam do tego żeby sam się kazdy przekonał na własnej skórze. No i jeszcze słówko do pana Kalwasa.... w swojej twórczości to pan kultury nie propaguje i nie jest pan ekspertem w tej dziedzinie!!! to niech pan łaskawie nie pluje na nasz kraj.
-
Gość: Gadzet, 217.197.71.252
2009/05/25 12:18:05
kiedyś mieszkałem 7 miesięcy w Aleksandrii - pracowałem na kontrakcie w niemieckiej firmie
i wspomnienia mam dwojakie - raz naprawdę tam jest tanio, podobał mi się rozgardiasz wieczorami w mieście, ten ruch to życie...
a jednocześnie niemmiło wspominam kulturę i obycie Egipcjan
ten hałas, smród i brud na ulicach
po mniej więcej 6 miesiącach zgłosiło się do mnie kilku Egipcjan - chcieli ode mnie opłaty miesięcznej - 500 euro - za "bezpieczeństwo życia w Egipcie, dla mnie i mojej żony oraz syna". sami stwierdzili że gdybym był muzułmaninem to płaciłbym jedynie 100 euro...

okazało sie że tak ma większość moich współpracowników - wtedy firma dała wybór - przenosiny z kontraktem do Monachium, albo podwyżka i życie w Aleksandrii
wybrałem Monachium - nie lubie Niemców, ale czuje sie bezpieczniej i kulturalniej....
a teraz już jestem w Polsce... i przez długi czas nie zamierzam nigdzie wyjeżdzac :)
-
2009/05/25 12:32:02
@golfstrom

Trochę brakuje mi też opinii pani Kalwas.

Może jednym z powodów do zachwytu pana Kalwasa nad islamem i Egiptem jest fakt, ze pani Kalwas nie ma już swojej opinii...
-
Gość: jacusa, c-68-81-210-11.hsd1.nj.comcast.net
2009/05/25 13:19:58
Juz powtarzajaca sie jak mantra konluzja ... -a w Polsce swiadczy o malych mozliwosciach porownawczych. Radze popodrozowac, przeczekac i nabrac troche dystansu, inaczej blog brzmi jak tytul tego serialu (znam tylko tytul).
-
Gość: Sceptyk, proxy.star.net.pl
2009/05/25 13:26:48
Fajny artykuł.
Po zapowiedziach spodziewałem się czegoś w rodzaju 'Polska może ssać Egipcjanom', ale ogólnie sensowny wywiad i racje przytaczane przez p.Kalwasa.

Martwi mnie tylko ten piekielny kompleks polskości.
Tak jakby nic co polskie nie było godne wspomnienia, uhonorowania, a najlepszym wyjściem była ucieczka przed własnymi korzeniami do miejsca, gdzie będzie mu się żyło rzekomo lepiej.
A swoją drogą, poza Stolicą nie spotkałem się z tłumami naćpanej młodzieży.

No i chyba nie słyszał o samospełniającej się przepowiedni.
-
Gość: ubu król, 80.54.202.3
2009/05/25 13:35:27
"Wszyscy są spokojni, uśmiechnięci, trzeźwi i nikt nikomu nie robi krzywdy. Można spacerować bezpiecznie tutaj o każdej porze dnia i nocy,", - to co oni brali, palili ??

no panie!! ten tego, prawie jak z gazetek świadków Jehowy ;), to pewnie w innym Egipcie ostrzelali z AK-47 autokary pod piaramidami...
autor kiedyś chwalił się, że państwo dotuje mu tam mieszkanie itp to może to jest tekst sponsorowany?? rozumiem, że jego syn czuje sie dobrze, pytanie czy tak samo czuła by sie nastoletnia córka wychowana w Europie? choć zapewne na tle Iranu czy Arabii Saudyjskiej , Egipt to pełen luz blues ;)
-
Gość: kkk, nat-be2.aster.pl
2009/05/25 14:46:52
Brud w Egipcie, w duzych miastach (Kair, Aleksandria) jest kosmiczny. Pan Kalwas chyba ma slaby wzrok. A jesli chodzi o polskich cpunow... Mieszkam w Warszawie od ponad 40 lat i NIGDY nie widzialem nikogo nacpanego. Chyba zalezy, w jakim towarzystwie sie czlowiek obraca - co, panie Kalwas?
Zeby nie bylo - Egipt jest ladny, a ludzie goscinni, ale to panskie idealizowanie go jest doprawdy zenujace.
-
Gość: Genek z Łazienek, ati1.pekao-fs.com.pl
2009/06/26 12:21:03
"Gdybyśmy zaczęli wyliczać te dewiacje, o których mówisz, w Polsce ich ilość byłaby niebotycznie większa niż w Egipcie. "
A czy już samo bycie "muslimem" - w świetle tego, co czytamy również na tym blogu - nie jest dewiacją ?
-
Gość: ble, dau195.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/27 17:54:46
wybrałem Monachium - nie lubie Niemców, ale czuje sie bezpieczniej i kulturalniej....

tylko nie mów mi, że monachium jest takie niemiecke :)
-
2009/08/16 16:58:41
Przystojny (?) to mam nadzieję żart ze strony tego zdrajcy ;-)

W sumie to go rozumiem, lubie jeżdzić po swiecie - szczególnie po Bliskim Wschodzie - ale zamieszkac tam.... przesada...

STRONA GŁÓWNA BLOGA

Jeśli chcesz dodać komentarz z długimi linkami - najpierw napisz kilka zdań, tak aby linki nie rozwaliły boksa z komentarzami.





Jak mogą się skończyć wakacyjne przygody? Egipt, Turcja, Tunezja, Maroko, wakacyjna miłość, wakacyjne przygody, turystyka, podróże, habibi




POPULARNE:

Zbrodnie honoru, zbrodnie honorowe, zbrodnia honoru, islam, muzułmanie